Czy białe SEO działa?

Według Google TAK!

Nie będziemy się z nimi spierać.
Po prostu je robimy.

Aby zapytać o ofertę, wypełnij formularz:

Twój miesięczny budżet przeznaczony na kampanie:

Pozycjonowanie - jak to zrobić inaczej?

W ostatnich dniach Matt Cutts udzielił ciekawego wywiadu prezesowi  Stone Temple Consulting - firmy z Massachusetts  zajmującej się  z doradztwem z zakresu  SEO.

Dla moich czytelników zebrałem w formie krótkiego artykułu najważniejsze wnioski z tego wywiadu. Matt wskazuje w nim, jak podnieść popularność swoich stron bez naruszania zasad polityki jakości Google.

W  wywiadzie Matt dementuje  mit jakoby link building był nielegalny. Matt jednoznacznie podkreśla, że niektóre metody pozyskiwania linków są nie tylko niezgodne z regulaminem Google, ale też niezgodne z prawem m.in. tj. hakowanie cudzych stron. Istnieje jednak całkiem sporo sposobów na pozyskiwanie linków zgodnie z polityką Google. Matt zaleca przede wszystkim skupienie się na tworzeniu fantastycznych (tak mówi Matt :-)) i  wartościowych serwisów internetowych,  które zostaną pokochane przez ludzi, a następnie rozpowszechniane przez znajomych, którzy będą o nich pisać i przekazywać linki. Tym samym strona będzie stawać się coraz silniejsza w Internecie. Natomiast nie poleca działań w drugą stronę, które to działania niestety do niedawna były powszechnie stosowane w ramach pozycjonowania stron, a mianowicie pozyskiwanie linków w pierwszej kolejności i oczekiwania, że dzięki nim strona uzyska popularność i wysoką pozycję.

W wywiadzie Panowie poruszyli też kwestię komunikatów prasowych. Matt Cutts podkreśla, że linki pochodzące z  notatek prasowych nie są wartościowe, chyba że redakcja w oparciu o komunikat dobrowolnie napisze artykuł i zamieści w nim link do Twojej strony. Wówczas link z takiego artykułu będzie traktowany jako naturalny. Jest to istotne w kontekście White SEO, gdyż przeciwnicy takiej strategii zarzucają, że każde działanie zmierzające do pozyskania linka już nie jest White. Tu jednak nie prosimy nikogo o zamieszczenie linka, a jedynie informujemy o tym, że mamy wartościową treść na swojej stronie. Kluczem jest właśnie słowo „wartościowa”. Naprawdę dobry artykuł będzie chętnie polecany i wskazywany linkami.

Matt zauważa, że SEO to w  dużej mierze optymalizacja techniczna strony. Mówi, że zawsze należy realizować ją w podstawowym zakresie, jednak nie można poprzestać tylko na działaniach w obrębie strony. On sam zaleca aby nie skupiać się tylko na ruchu z Google, ale szukać innych metod przyciągnięcia uwagi i zdobycia ruchu. Jest to szczególnie istotne w dobie ciągłych zmian algorytmów. Polegając na jednym źródle ruchu można z dnia na dzień stracić uwagę WSZYSTKICH potencjalnych klientów. Dla biznesu opartego o taki model może to oznaczać gwałtowny kres działalności! Dywersyfikując źródła ruchu warto sięgnąć nawet poza usługi Google takie jak AdWords czy AdSense i skorzystać chociażby z innych sieci reklamowych lub nawet form komunikacji. Dobrym przykładem może być niedoceniany przez wielu marketerów e-mail marketing (nie mówię tu o spamie!).

Bardzo dobrym sposobem na zwrócenie uwagi przez Google jest budowanie swojej reputacji jako autorytetu. Według Google treści tworzone przez autorytety są bardziej wartościowe i lepiej postrzegane przez użytkowników. Rozwój wyszukiwarki będzie zmierzał w kierunku wykrywania i promowania osób i stron będących autorytetami. Aby Google mogło skutecznie powiązać treści publikowane przez poszczególnych autorów, konieczne jest przynajmniej podpisywanie się pod swoimi artykułami. Jeszcze lepszym pomysłem jest wykorzystanie linku z atrybutem rel=author w podpisie pod publikowanym artykułem. Całość rozwiązania zmierza do tego, aby algorytm potrafił ocenić aktywność i fachową wiedzę danego autora i ocenę tą wykorzystać do budowy rankingu wyszukiwania. Innymi słowy, im więcej piszesz i bardziej na temat, tym Twoje treści są pozycjonowane wyżej w wynikach wyszukiwania.

Kolejnym ważnym aspektem, który poruszyli panowie jest udostępnianie treści. Według Matta jest to dobry sposób na zwiększanie reputacji lub ruchu, a także potencjalny sposób na zdobycie linków. Jednak nie należy zapominać o elementach technicznych. Dobrym rozwiązaniem jest  stosowanie znacznika <link> z atrybutem rel="canonical", aby na stronach zawierających kopie treści wskazać jednoznacznie, gdzie znajduje się treść źródłowa. Dotyczy to publikacji tej samej treści zarówno w obrębie jednej witryny jak i na serwisach zewnętrznych. Przykładem duplikacji treści wewnątrz własnej witryny może być dodanie produktu do sklepu internetowego i umieszczenie go jednocześnie w kilku grupach, np. w nowościach, w podgrupie asortymentowej i w podgrupie danego producenta. Należy zdecydować, które z tych miejsc publikacji jest najważniejsze i we wszystkich innych wskazać je właśnie odpowiednim znacznikiem <link>.  Ponadto udostępniając artykuł warto pamiętać, żeby opublikować go w pierwszej kolejności na własnej witrynie, a następnie odczekać kilka godzin lub dni i dopiero udostępnić innym serwisom. Tym samy zyskamy pierwszeństwo w wynikach wyszukiwania.

Matt przyznał, że wpisy gościnne na cudzych stronach są bardzo dobrym sposobem na budowanie własnej reputacji i dobrym sposobem na pozyskiwanie linków i ruchu, ale muszą to być wysokiej jakości artykuły i opublikowane w renomowanej domenie.


Niedopuszczalne jest publikowanie kopii tego samego tekstu, ewentualnie lekko zmienionych tekstów w wielu katalogach artykułów, tzw. preclach.

Matt także z dużym entuzjazmem odnosi się do kwestii wywiadów jako  znakomitego sposobu  na budowanie świadomości marki. Jeżeli jesteś w stanie przeprowadzić wywiad ze znaną osobą i umieścić go na swojej stronie, to bardzo dobrze. Ludzie niezwykle chętnie czytają takie wywiady i dzielą się informacją o nich na swoich stronach, na forach czy w mediach społecznościowych.  Dzięki temu możesz uzyskać wiele niezwykle cennych, naturalnych linków do swojej strony z wywiadem. Jest to najczystsza forma pozycjonowania z użyciem strategii White SEO.

Cały, oryginalny tekst wywiadu możesz przeczytać tutaj (wersja angielska)

Kim jest Matt?

Matt Cutts dołączył do zespołu Google w 2000 r. Wcześniej zrobił doktorat z grafiki komputerowej na Uniwersytecie Północnej Karoliny w Chapel Hill.
Matt jest autorem filtru Safe Search, który po aktywacji  umożliwia blokowanie w wynikach wyszukiwania treści dla dorosłych.
Obecnie Matt kieruje zespołem do walki z webspamem w Google. Regularnie udziela wielu porad dla webmasterów na swoim blogu: http://www.mattcutts.com/blog/